Polskie kiwi to największe odkrycie sadownicze ostatnich lat

89

Mini kiwi  są bogatym źródłem witamin, minerałów i antyoksydantów.  Zawierają ponad 20 niezwykle cennych składników, korzystnych dla zdrowia i urody. Są dużo mniejsze od azjatyckiego pierwowzoru, ale  znacznie  bardziej aromatyczne i słodsze od oryginalnych kiwi. Mają kształt kulisty lub wydłużony, barwę zieloną lub czerwoną i są spożywane w całości z bogatą w antyoksydanty skórką. Polska odmiana to efekt prac badawczych uczonych z SGGW i współpracy z krajowymi plantatorami. Mini kiwi to imponujące odkrycie sadownicze ostatnich lat.  Na plantacji w Bodzewie pod Grójcem  pytamy dr. hab. Piotra Latochę, prof. nadzw. SGGW, prezesa Stowarzyszenia Plantatorów Mini Kiwi, dlaczego uczeni podjęli takie wyzwanie.

– Od jak dawna pan profesor prowadzi badania nad polską odmiana tych owoców?

– Moja przygoda z mini kiwi zaczęła się już dawno temu, przed 25 laty. Początkowo były to wyłącznie moje indywidualne prace badawcze, ale z czasem udało się stworzyć zespół, złożony z kilku osób,  które aktywnie ze mną współpracują. Mini kiwi (Actinidia arguta)  jest gatunkiem innym, niż kiwi (Actinidia chinensis) choć jest to ta sama rodzina i rodzaj. Jest wiele odmian tych owoców, podobnie jak  jabłek. Są to np. Geneva, Weiki, Ananasnaya. Na SGGW wyhodowaliśmy jedną z odmian mini kiwi o nazwie Bingo, ale promujemy uprawę całego gatunku. Od 10 lat staramy się wspólnie z plantatorami wprowadzać ten nowy gatunek owoców do uprawy sadowniczej i promować jego walory. Z sadownikiem Jackiem Kostrzewą, nawiązaliśmy współpracę w 2010 r . Rok później zdecydował się założyć plantację w Bodzewie pod  Grójcem, na 3 hektarowej powierzchni. To było jego własne przedsięwzięcie, natomiast  nasza współpraca polegała na tym, że wspólnie wystąpiliśmy do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju o grant na opracowanie technologii towarowej uprawy mini kiwi w Polsce centralnej.  Właśnie zakończyliśmy ten projekt, a jego efekty możemy podziwiać na tej plantacji, którą Jacek Kostrzewa przekazał teraz synowi. Owoce jak widać, są dorodne i bardzo smaczne. Wielkością przypominają duże winogrona w kolorze zielonym lub czerwonym.  Mają  okrągłe albo  wydłużone kształty, ale wszystkie są tak samo smaczne i bardzo wartościowe dla zdrowia.

– Co je wyróżnia?

– Są bogatym źródłem wielu cennych składników, przede wszystkim witaminy C.  Jest to średnio  50 – 220 mg/100 g. Mini kiwi zawierają też sporą dawkę witamin z grupy B, luteinę, błonnik, potas, a także enzym actinidin, który bardzo wspomaga trawienie. Owoce wzmacniają naturalną odporność organizmu i chronią przed przeziębieniem, zwłaszcza w okresie  jesiennym. Wpływają na obniżenie złego cholesterolu we krwi, prawidłowe funkcjonowanie wątroby i doskonale regulują pracę całego układu pokarmowego. Często określamy je super owocami. Szkoda, że na rynku są jeszcze zbyt mało znane, pomimo tak niezwykłych wartości odżywczych i zdrowotnych.

– Ile jest podobnych plantacji w kraju, takich jak ta w Bodzewie?

– Jest ich  co najmniej 30 w  różnych rejonach kraju. Część znajduje się w Wielkopolsce. W 2016  założyliśmy Stowarzyszenia Plantatorów Minikiwi, żeby sobie wzajemnie pomagać i promować te wyjątkowe owoce, dlatego na plantację w Bodzewie zaprosiliśmy  dziennikarzy. Teraz każdy może się przekonać, że mamy wspaniałą, rodzimą odmianę MiniKiwi niezwykle wartościowych dla organizmu. Zależy nam, żeby były bardziej rozpoznawalne na rynku. Wtedy plantatorzy będą mieli większą możliwość sprzedaży swoich płodów, a także motywację do rozszerzania upraw. Mini kiwi  zostało wprowadzone do szerszej produkcji w Polsce przez SGGW, ale wciąż jest nowością na krajowym rynku.  Ich promocja jest częścią kampanii „Czas na polskie super owoce!” finansowanej z Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. To jest wspólny projekt organizacji branżowych i grup producentów.

– Warunki klimatyczne w Polsce sprzyjają tym uprawom?

– Sprzyjają, ale jest pewne ryzyko, bo klimat w naszym kraju jest niestabilny. Czasami zaskakują nas ekstremalne sytuacje. Te rośliny są wrażliwe na  wiosenne przymrozki. Rozwijają się wczesną wiosną, dlatego konieczne są instalacje przeciwprzymrozkowe. Ponadto, mają spore zapotrzebowanie na wodę w okresie letnim, dlatego  jak są susze wymagają podlewania. Niezbędna jest zatem instalacja nawodnieniowa. Uprawa takich plantacji wymaga specjalnych podpór w kształcie litery T, ponieważ rośliny wspinają się po drzewkach i zaroślach. To wpływa na koszty przygotowania takich plantacji, co przekłada się też na cenę produktu sprzedawanego nie na kilogramy, tylko w opakowaniach po 125 gramów. Sadzonki  mini kiwi są tańsze od borówki wysokiej, ale sama uprawa jest podobna, chociaż podłoże nie musi być tutaj zakwaszane. Gleba o PH 5,5 – 6,5 jest optymalna. Każda z  tych upraw ma swoje plusy i minusy, ale wydaje się, ze mini kiwi jest uprawą dla ludzi, którzy są zapaleńcami, nie boją się wyzwań i lubią ciężką pracę.

– Jakie przetwory można z tych owoców robić przemysłowo?

– Mini kiwi są najlepsze do bezpośredniego spożywania, ale znakomicie nadają się też na soki i przetwory.  Po selekcji owoców przeznaczonych do handlu pewna ich część pozostaje, bo nie spełnia standardów.  Szkoda byłoby te odrzucone owoce utylizować, dlatego staramy się poszukiwać różnych rozwiązań jak  je efektywnie zagospodarować. Można je wykorzystywać do produkcji soków, smoothy  zmieszanych z innymi owocami np. z jabłkami, bananami czy imbirem. Można produkować z nich wyśmienite  dżemy, a także ekstrakty w postaci proszku, dodawanego do produktów żywnościowych, w tym do jogurtów, lodów i ciast. Możliwości jest naprawdę wiele i my te propozycje przedstawiamy producentom żywności.  Mamy nadzieje, że przemysł z naszych pomysłów skorzysta. Liczymy też na inwencję samych producentów i zachęcamy ich do współpracy z plantatorami i naszym stowarzyszeniem.   Teraz jest najlepszy czas na polskie mini kiwi, wyśmienite super owoce, które doskonale  nadają się do przygotowania deserów, dżemów, nalewek, soków, i co najważniejsze, wspaniale służą naszemu zdrowiu  zwłaszcza w okresach kiedy w sadach nie ma już świeżych owoców.

Z prof. Piotrem Latochą, prezesem Stowarzyszenia Plantatorów MiniKiwi, rozmawiała Jolanta Czudak

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here