Producenci nawozów chcą zarobić na wodorowej rewolucji

70

Producenci nawozów to kolejny sektor, który może odejść od emisji CO2 wykorzystując w produkcji „zielony” wodór.  Wodór potrzebny jest do produkcji między innymi amoniaku, który niemal w 90 proc. wykorzystywany jest w nawozach. Teraz fabryki nawozów  pozyskują wodór z gazu ziemnego, a czasami z węgla. Sama produkcja amoniaku w skali świat odpowiada za około 1 proc. światowych emisji dwutlenku węgla.

Jak przejść od produkcji nawozów dla rolników do produkcji ekologicznych paliw? Producenci nawozów liczą na wykorzystanie energii z wiatru do wytwarzania zielonego amoniaku.

Dwóch światowych producentów nawozów – amerykański CF Industries Holdings i norweska Yara International stara się zarobić na wodorowej rewolucji, która zakłada odejście od emisyjnych paliw. Planują zmianę procesu produkcji amoniaku używanego do nawozów. Wytwarzany przy pomocy odnawialnych źródeł energii „zielony amoniak” może posłużyć jako nośnik wodoru i jako paliwo do statków. Spółki chcą wykorzystać energię z wiatru. Zapowiadają odpowiednie dostosowanie swoich fabryk w Stanach Zjednoczonych i Norwegii.

Koszty zielonego amoniaku mogą być 2-4 razy wyższe niż produkcja konwencjonalna, ale produkcja na dużą skalę znacznie może zmniejszyć te koszty. Ponadto firmy liczą na dotacje. Wchodzą jako pierwsze na nowy rynek, który , jak podaje agencja Reuters za Citibankiem, będzie wart 6 mld euro do 2030 roku.

Od produkcji nawozów po produkcję paliwa

Kanadyjski gigant nawozowy Nutiernt już wytwarza „niskoemisyjny” amoniak poprzez zagospodarowanie CO2. Wydzielony dwutlenek węgla służy do intensyfikacji wydobycia ropy i jest składowany pod ziemią. Nutrient ogłosił, że emisyjność jego produktów spadnie o 30 proc. do 2030 roku.

Dwaj pozostali wielcy producenci nawozów chcą pójść dalej i produkować wodór nie z gazu, ale w procesie elektrolizy przy wykorzystaniu OZE. Następnie można będzie łączyć ten wodór z azotem, tworząc zielony amoniak, który przemysł morski testuje jako paliwo. Amoniak nie wymaga ekstremalnie niskich temperatur i ma wyższą gęstość energii niż ciekły wodór, dzięki czemu jest bardziej wydajny w transporcie i przechowywaniu. Alternatywnie może wodór zasilać ogniwa paliwowe. Ten rynek w przyszłości może przerosnąć rynek nawozów.

Na razie to tylko projekty pilotażowe, a statki oceaniczne już pływają na innych paliwach – LNG i metanolu. Jeden z największych stoczniowców na świecie, Daewoo Shipbuilding & Marine Engineering z Korei Południowej, planuje skomercjalizować super-duże statki kontenerowe zasilane amoniakiem do 2025 r.

Czy firmy energetyczne wykorzystują nawozy? Gdzie jeszcze wykorzystuje się wodór? Czy polskie firmy nawozowe produkują wodór? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Magdalena Skłodowska

LINK: https://wysokienapiecie.pl/36744-producenci-nawozow-chca-zarobic-na-wodorowej-rewolucji/#dalej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here