Ruchome działo strzela do smogu w Kalwarii Zebrzydowskiej

287

Projekt urządzenia naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH) w Krakowie opracowali już kilka lat temu, a opatentowali je w 2020 roku. Działo antysmogowe ma pewną wadę. Jak każde działo wytwarza hałas. Testy rozpoczęto 10 stycznia w Kalwarii Zebrzydowskiej potrwają do 15 lutego.  „Opracowanie systemu interwencyjnej redukcji stężenia pyłów zawieszonych w powietrzu” to wspólny projekt AGH i miasta.

Pomysł naukowców polega na wytwarzaniu cyklu fal uderzeniowych, które powstają w wyniku eksplozji mieszaniny gazów palnych. Chodzi o to, by użyć ich do wymieszania powietrza. Smog powstaje, gdy warstwa zanieczyszczonego powietrza utrzymuje się przy powierzchni ziemi. Fale uderzeniowe zaburzają tę warstwę. Dochodzi wtedy do pionowych ruchów powietrza, rozpraszających zanieczyszczenia.

Zmniejszenie zanieczyszczenia wymaga ponad stu wystrzałów w ciągu 10 minut. Działo stanęło jednak nie pośród zabudowy mieszkalnej, lecz na terenie jednego z zakładów przemysłowych. Uruchamiane będzie wtedy, gdy normy jakości powietrza w zakresie poziomu pyłów zawieszonych (PM) zostaną przekroczone.

Generator fal uderzeniowych jest ruchomy. Można go przemieszczać razem z urządzeniami do pomiaru jakości powietrza. Autorzy wynalazku i miejskie władze są przekonani o skuteczności tej technologii. Wstępne testy prowadzone w 2019 roku wskazywały, że działo przeciwsmogowe może zmniejszyć stężenie pyłów PM10 (o średnicy cząstek do 10 mikrometrów) o 20 procent w kolumnie powietrza do 100 metrów wysokości.

Polskie miasta mają najbardziej zapylone powietrze w Europie. A często i na całym świecie

Polskie miasta są niechlubnymi rekordzistami pod względem zanieczyszczenia powietrza w Europie – jeśli brać pod uwagę średnie roczne jego wartości. Pomiary z poszczególnych dni potrafią bić nawet rekordy światowe.

Z pierwszej pięćdziesiątki miast z największym zanieczyszczeniem powietrza w Europie aż 33 to miasta polskie. Na mapie średniego stężenia pyłów w powietrzu na czerwono zabarwiona jest cała Polska. Problem jest najpoważniejszy w województwach śląskim i małopolskim.

We wrześniu 2021 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła nowe, ostrzejsze limity ilości pyłów w powietrzu. Ich dopuszczalny poziom obniżyła o połowę. Decyzja wynika z wielu badań o szkodliwym wpływie smogu na zdrowie. W ostatniej dekadzie pojawiło się wiele prac naukowych, które dowodziły, że cząsteczki o rozmiarach 2,5 mikrometra (PM2,5) lub mniejsze mogą nawet przenikać do krwiobiegu.

Normy ustanawiane przez WHO nie są wiążące. To tylko rekomendacje. W większości krajów obowiązujące przepisy są znacznie łagodniejsze i ustanawiają wyższe progi dopuszczalnych poziomów zanieczyszczeń. Polskie normy od początku 2020 roku przewidują limit 20 mikrogramów na metr sześcienny powietrza, czyli czterokrotnie więcej niż zaleca obecnie Światowa Organizacja Zdrowia.

Źródła: AGH, Teraz Środowisko.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here