Samobójstwo popełnia w Polsce codziennie 15 osób. Są to głównie mężczyźni

434

Każdego dnia w Polsce odbiera sobie życie 15 osób, 12 z nich to mężczyźni. Jesteśmy też na drugim miejscu w Europie pod względem liczby samobójstw nieletnich. Kwestia samobójstw jest bardzo skomplikowana, a powody załamania mogą być bardzo różne. Wśród nich są problemy rodzinne, nieumiejętność radzenia sobie z wyzwaniami zawodowymi, wygórowane ambicje, niespełnienie lub brak akceptacji ze strony otoczenia. Jest też duże prawdopodobieństwo, że na własne życie targną się osoby zmagające się z depresją, załamaniem nerwowym czy innymi podobnymi chorobami.

Psychoterapeuci tłumaczą, że osoby zagrożone podjęciem próby samobójczej same zazwyczaj nie mają odwagi, by prosić o pomoc, wsparcie czy nawet zwykłą rozmowę. W czterech ścianach mierzą się ze swoimi problemami, które z czasem tylko się nawarstwiają, a sytuacja staje się wręcz dramatyczna. Dlatego też, jeśli ktoś zauważy, że osoba z bliskiego otoczenia całkowicie zmienia swoje zachowanie, staje się skryta, nie radzi sobie z codziennymi obowiązkami i miewa czarne myśli, absolutnie nie można tego bagatelizować.

– Nie ma jednej przyczyny. Aby doszło do samobójstwa, zazwyczaj składa się na to bardzo dużo różnych czynników. Są to nasze umiejętności radzenia sobie z trudnościami, cechy osobowości, ale również sytuacje, z którymi przyszło nam się mierzyć. I jeśli szczególna konfiguracja dopadnie konkretnego człowieka, może on po prostu nie mieć siły, żeby sobie z nią poradzić – powiedziała agencji Newseria Małgorzata Łuba, psychoterapeuta z Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego.

Zdaniem psychologów to, co powinno nas zaniepokoić, to diametralna zmiana zachowania, zazwyczaj na gorsze. W dużej mierze może ona wskazywać na to, że dana osoba zmaga się z jakimś poważnym problem. – Jeśli bliska osoba nie ma na nic siły, zdarza jej się mówić dziwne jak dla niej rzeczy albo unika tego, co zazwyczaj sprawiało jej satysfakcję, przestaje radzić sobie z obowiązkami, wyzwaniami dnia codziennego lub mówi rzeczy, które brzmią dziwnie, niepokojąco, to może być dla nas sygnał. Po prostu trzeba reagować, jeśli widzimy, że coś się zmieniło, ten ktoś wydaje się być trochę inny niż był do tej pory – mówi Małgorzata Łuba.

W takiej sytuacji nie warto zwlekać, tylko trzeba zacząć działać natychmiast. Kluczowa jest tutaj szczera rozmowa, dzięki której możemy zebrać sporo ważnych informacji. Aby skutecznie zapobiegać samobójstwom, trzeba m.in. wiedzieć, w jaki sposób rozmawiać zarówno z ludźmi w kryzysie, jak i osobami z ich otoczenia.

– Czasami pierwsza rozmowa to jak pukanie do zamkniętych drzwi i nawet, jeśli ktoś nam nie otworzy, już dowie się, że za tymi drzwiami jest ktoś, kto się nim interesuje. Więc czasami, żeby ktoś się otworzył, warto spróbować zapukać do drzwi drugi, a może trzeci raz, a może dopiero za czwartym razem te drzwi się uchylą i będzie szansa na kontakt. Natomiast, jeśli ten czas się przedłuża i faktycznie człowiek, któremu chcemy pomóc, nie chce z nami rozmawiać, warto dyskretnie podsunąć numery telefonów miejsc pomocowych – mówi Małgorzata Łuba.

Psychoterapeuci podkreślają, że wielu tragediom udałoby się zapobiec, ale często w sytuacji kryzysowej boimy się rozmawiać ze swoimi bliskimi, bo czujemy się zakłopotani i nie wiemy, w jaki sposób to robić. Wtedy najlepiej skierować ich do odpowiedniego specjalisty.

– U specjalistów, którzy zajmują się zdrowiem psychicznym, pojawia się coraz więcej młodszych i starszych osób, które sięgają po pomoc. I w tej liczbie jest trochę dobrego, bo to znaczy, że otwieramy się na taką formę wsparcia, ale jest też w tym trochę niepokojących myśli, bo skoro jest więcej ludzi, to znaczy, że więcej ludzi potrzebuje pomocy. Myślę sobie, że w tym zaganianiu często jesteśmy po prostu osamotnieni. Dla najbliższych chcemy pokazywać taką swoją najlepszą twarz, nie chcemy kogoś obciążać swoimi trudnościami – mówi Małgorzata Łuba.

Newseria.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here