Stereotypy wynikają z niewiedzy

688

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców (MŚP) to nie tylko urzędnik, ale prawdziwy orędownik interesów takich firm. Jego rola wykracza daleko poza zwykłe biurokratyczne obowiązki. Jest strażnikiem praw przedsiębiorców i promotorem ich interesów w sferze gospodarczej. Dla Agnieszki Majewskiej, Rzeczniczki MŚP z którą rozmawia Zbigniew Grzeszczuk, kreowanie przyjaznego środowiska biznesowego, które harmonijnie współgra z duchem i literą Konstytucji Biznesu jest sprawą najważniejszą

Od powołania Pani 25 czerwca na stanowisko Rzecznika MŚP minęło już 5 miesięcy. Czy w momencie obejmowania tej funkcji zdawała Pani sobie sprawę, jakie brzemię wrzucił na Pani barki premier Donald Tusk?

Objęcie funkcji Rzecznika MŚP to wielka odpowiedzialność i zaszczyt. Od samego początku miałam świadomość, że stoję przed zadaniem reprezentowania dwóch milionów przedsiębiorców, którzy są fundamentem polskiej gospodarki. Zdawałam sobie też sprawę ze skali wyzwań od zawiłych regulacji, przez skomplikowane procedury administracyjne, aż po potrzebę edukacji społeczeństwa o roli przedsiębiorców. Zamiast słowa brzemię wolałabym sformułowanie ogromna motywacja, by działać na rzecz uproszczenia i usprawnienia systemu.

Jak się pracuje w Biurze Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców przy ul. Wilczej 46 w Warszawie i od czego rozpoczyna Pani swój dzień pracy?

Praca w Biurze Rzecznika jest gwarantem różnorodnych zadań i nieustannej dynamiki. W zespole mam przyjemność współpracować ze świetnie dobraną grupą ekspertów, których łączy pasja do działania na rzecz przedsiębiorców. Każdy dzień rozpoczynam od analizy spraw przedsiębiorców, które wpłynęły do biura. Mój standardowy rytm dnia wyznaczają poranny przegląd korespondencji, spotkania z ekspertami, a potem praca nad konkretnymi przypadkami. Ulica Wilcza 46 to adres pełen energii i zaangażowania!

Z czym przychodzą do rzecznika polscy przedsiębiorcy i jakie sprawy do załatwienia się powtarzają?

Zgłaszają się z problemami dotyczącymi interpretacji przepisów, trudnościami w kontaktach z administracją skarbową i ZUS-em, a także z kwestiami związanymi z nadregulacją. Na przykład, jeden z przedsiębiorców prowadzący firmę transportową zgłosił się z problemem niespójnych interpretacji dotyczących zwolnień podatkowych dla pojazdów elektrycznych. Innym powtarzającym się tematem są przedłużające się postępowania administracyjne, które blokują rozwój firm.

Jest opinia 30% społeczeństwa, że przedsiębiorca to oszust, złodziej źle traktujący swoich pracowników i niepłacący podatków. Jak z tym stereotypem walczyć?

Stereotypy wynikają z niewiedzy i jednostronnych przekazów. Nieodzowne jest pokazanie prawdziwego oblicza przedsiębiorczości – ludzi, którzy inwestują, zatrudniają i budują lokalne społeczności. Jako Rzecznik planuję kampanie edukacyjne oraz dialog z mediami, by pokazywać konkretne historie właścicieli firm, jak choćby takie, gdzie w małych miejscowościach tworzone są firmy dające pracę kilkudziesięciu osobom i wspierającą regionalne inicjatywy.

„Przedsiębiorczości nikt nie uczy, za to pacierza z marnym skutkiem”. Co należy zrobić w tym obszarze?

Edukacja przedsiębiorcza musi zaczynać się już w szkole. Potrzebujemy programów uczących praktycznych umiejętności zarządzania finansami, tworzenia biznesplanów i pracy zespołowej. Warto czerpać inspirację z krajów, gdzie dzieci od najmłodszych lat zakładają fikcyjne firmy w ramach zajęć, by zrozumieć, jak działa gospodarka. A pacierz? Może dodajmy do niego modlitwę o lepsze regulacje (uśmiech).

Kiedy państwo polskie zacznie karać urzędników za decyzje, w wyniku których zamykane są przedsiębiorstwa?

Problem odpowiedzialności urzędników za błędne decyzje jest jednym z tematów, który podnoszę w rozmowach z ustawodawcami. W mojej ocenie konieczne jest wprowadzenie systemu, w którym urzędnik, po udowodnieniu winy, ponosi odpowiedzialność finansową za błędne decyzje. Jednocześnie niezbędne jest zapewnienie lepszego wsparcia szkoleniowego dla urzędników, by minimalizować uchybienia.

Jak rzecznik MŚP może pomóc tym, którzy otrzymali prawomocne wyroki odszkodowawcze i nie mogą wyegzekwować tych należności od Skarbu Państwa?

W takich przypadkach jako Rzecznik wspieram przedsiębiorców, interweniując bezpośrednio w odpowiednich instytucjach. Jak w przypadku firmy budowlanej, która wygrała spór z organem publicznym, otrzymała wsparcie w zakresie monitorowania postępowania egzekucyjnego.

Czy rząd konsultuje z rzecznikiem zmiany w regulacjach dotyczących przedsiębiorstw?

Rzecznik opiniuje projekty ustaw, co pozwala na uczestnictwo w procesie legislacyjnym. Często konsultacji nie ma albo są zbyt krótkie dlatego wnoszę o bardziej transparentny proces, uwzględniający realia sektora MŚP.

Czy nie ma Pani wrażenia, że za chwilę ilość wzajemnie wykluczających się regulacji przysypie przedsiębiorców?

To wrażenie jest niestety rzeczywistością. Wystarczy przyjrzeć się dyrektywom dotyczącym odpadów budowlanych – jedne przepisy mówią o recyklingu, inne o obowiązku wywozu na składowisko. Chaos regulacyjny sprawia, że przedsiębiorcy stają się bardziej prawnikami niż specjalistami w swojej branży. Potrzebujemy uproszczenia i stabilizacji prawa.

O czym marzy Agnieszka Majewska?

Marzę, aby słowo „przedsiębiorca” kojarzyło się w Polsce z człowiekiem sukcesu, kreatywności i odwagi. A tak bardziej przyziemnie? O filiżance kawy, którą uda mi się wypić, zanim telefon zacznie dzwonić…

Z Agnieszką Majewską rozmawiał Zbigniew Grzeszczuk w ramach cyklu „10 pytań do…”

1 KOMENTARZ

  1. POLSKA TYGRYSEM EUROPY
    CZY TO MOŻLIWE …???
    Wywołuję ten temat licząc na ożywioną dyskusję.
    Kwestują istotną jest podejście do tematu.
    Na pewno nie osiągniemy tego kosmetycznymi ruchami jak zmniejszenie składki zdrowotnej o kilkadziesiąt złotych.
    Trzeba sobie jasno uzmysłowić co jest przyczyną OBECNEJ ZAPAŚCI.
    Popadały nam duże zakłady pracy, padła drobna przedsiębiorczość, teraz ta „ZARAŹLIWA BIEDA” atakuje klasę średnią i już zahacza o dużych przedsiębiorców zarówno prywatnych jak i państwowych.
    O czym media alarmują…
    Mało kto zwraca uwagę na podatek wprowadzony u nas w 1993 roku jakim jest VAT.
    A właśnie od tego momentu Obecna Choroba zaczęła się rozwijać.
    Proszę zwrócić uwagę, że wszystkie kraje objęte VAT-em przeżywają kryzys gospodarczy.
    Nasuwa to jednoznaczne skojarzenia, iż ten podatek jest szkodliwy zarówno dla przedsiębiorstw jak i dla całej gospodarki.
    Może z uwagi na to iż podatek ten jest przypisany do ceny towaru – nie do efektów jakie osiągamy.
    On właśnie powoduje, że zabierane są nam środki na dalsze inwestycje i rozwój.
    Działa jak taka kropla która drąży skałę dzień po dniu – tak VAT niezauważalnie drąży nasze kieszenie.
    W Polsce został wprowadzony zbyt wysoko.
    Niesprawdzony w praktyce, w wysokości 22% był od samego początku za wysoki jak na możliwości naszych przedsiębiorstw.
    Pomimo iż Unia nakazywała minimum 15% , a na gaz, prąd, i ciepłownictwo po 5% – to Polscy politycy bardziej pazerni wprowadzili do swojej gospodarki jednego z największych „KONI TROJAŃSKICH”..
    A teraz przy braku wiedzy na temat przyczyny, próbuje się kosmetycznie i za pomocą KREATYWNEJ KSIĘGOWOŚCI zaklinać rzeczywistość.
    Zmniejszenie lub zwiększenie STÓP PROCENTOWYCH nie wpłynie na NASZ LOS…
    Za obecną zapaść gospodarczą nie ma co szukać winnych – bo wina leży w ZŁYM SYSTEMIE GOSPODARCZYM.
    Musimy zlikwidować przyczynę, by uratować NASZE miejsca pracy…
    Ciekaw jestem wywodów Doktorów Ekonomistów – jak zmniejszony podatek VAT do 15 % i po 5% na gaz, ciepłownictwo i energię elektryczną wpłynęło by obecnie na los naszych przedsiębiorstw i losy budżetu Państwa.
    Może to jest trop w dobrym kierunku … ???
    Może o takie postulaty powinniśmy walczyć …???
    Oczywiście, że zaraz podniosą się głosy, iż zabraknie kasy w budżecie.
    Przewidziałem to i moją propozycją jest – zatkanie luki 1% podatkiem ryczałtowym płaconym powszechnie.
    Nawet przez zagraniczne korporacje.
    Wyrówna to w jakiś sposób przepaść dzielącą nas od NICH.
    A w miarę podnoszenia się wpływów z 1% podatku ryczałtowego możemy się pozbywać innych obciążeń – ułatwiając i upraszczając działalność gospodarczą.
    Metodę tę opisałem w rozdziale „5 Kroków do Sukcesu”.

    https://drive.google.com/file/d/1HZNvNYBxcXxrd4JZn89kH-JbIn7QoeN9/view?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAAR3IcqYGTEnDujN1BtIy9CgquNLQEnexrEkpQoCrO8AV8VK2EQ7PDjSvywE_aem_RY8emFFNeb1Zk4eK_HAYqA

    Myślę, że na przebudowę SYSTEMU można przeprowadzić w pół roku.
    Na dojście do normalności potrzebujemy 2 lata.
    Z miesiąca na miesiąc nasza gospodarka i zamożność społeczeństwa będzie stale i systematycznie rosła.
    Po 2 latach powinniśmy mieć potrzeby Państwa pokryte przychodami w 100%.
    Po 5 latach spłacimy wszystkie długi jakie Państwo Polskie ma.
    Tempo wzrostu zwiększy się 10-krotnie .
    Nie będziemy mówić o 3% PKB – tylko o 30 % rok do roku.
    Piszcie co na ten temat sądzicie.
    Piszcie jakie macie pomysły by Polska stała się :
    TYGRYSEM EUROPY…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here