Sztuczna inteligencja pociąga za sobą zmiany, ale nie trzeba się jej bać

261

Sztuczna inteligencja niewątpliwie pociąga za sobą szereg zmian, ale nie jest technologią, której należy się bać. Jest technologią, którą trzeba odpowiednio wykorzystywać – powiedziała PAP dyrektor Centrum Inteligentnych Technologii Uniwersytetu Łódzkiego dr Dominika Kaczorowska-Spychalska. Za sprawą coraz powszechniejszego dostępu do narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji, spośród których obecnie jednym z najbardziej znanych jest ChatGPT, miniony rok był przełomowy dla tej technologii.

„Bez wątpienia w temacie sztucznej inteligencji wyobraźnię zwykłych ludzi rozpaliło to, że jej narzędzia, jak choćby właśnie ChatGPT, ale również generatory obrazów, czy oparte na AI programy do tworzenia filmów lub plików muzycznych stały się produktami dostępnymi dla każdego człowieka. Dzięki temu sztuczna inteligencja przestała być jedynie hasłem, odległym pojęciem, kojarzonym z science fiction. Została osadzona w kontekście naszych oczekiwań, przyzwyczajeń, codziennych zajęć” – przyznała w rozmowie z PAP dr Kaczorowska-Spychalska z Wydziału Zarządzania UŁ.

W efekcie – jak zauważyła – każdy jest w stanie „rozmawiać” ze sztuczną inteligencją, nauczyć się nią umiejętnie i odpowiedzialnie posługiwać, tworzyć mniej lub bardziej zaawansowane treści, np. wygenerować walentynkową grafikę ze swoim wizerunkiem.

Dodała, że nasza wiedza na temat sztucznej inteligencji jest wciąż dość powierzchowna i często nie uświadamiamy sobie, że jest ona obecna w naszym życiu już od dłuższego czasu. Tymczasem – wskazała ekspertka – to ona, m.in. poprzez algorytmy poznające nasze zainteresowania, podpowiada nam, jaki następny film chcielibyśmy obejrzeć na YouTube, który news nas zainteresuje i która piosenka nam się spodoba. To ona też sugeruje nam, jak właściwie wykadrować zdjęcie, rekomenduje produkty w sklepach internetowych i pomaga znaleźć najszybszą drogę, aby dotrzeć do celu przy użyciu nawigacji.

„Nie jest jednak prawdą, że sztuczna inteligencja rozwiązuje wszystkie nasze problemy i jest panaceum na każde wyzwanie. Ma niewątpliwe szereg pozytywnych cech i w zasadzie nieograniczone możliwości, co do jej zastosowania, ale wymaga od nas uważności, krytycznego podejścia i refleksji nad tym, jak ją kreatywnie wykorzystać. Pamiętajmy o tym, że choć jest to technologia fantastyczna, wciągająca i angażująca, to cały czas jest to jedynak tylko technologia, która nie jest pozbawiona pewnych ograniczeń” – podkreśliła.

Co więcej, rozmówczyni PAP zwróciła uwagę, że dostępne na rynku modele GenAI (np. text-to-text czy text-to-image) coraz częściej przyjmują i rozumieją jednocześnie więcej niż jeden typ danych np. tekst i obraz. Stąd kluczowe jest opanowanie umiejętności właściwego posługiwania się nimi.

Dr Kaczorowska-Spychalska zaznaczyła, że jako wykładowca akademicki jest zdecydowanym przeciwnikiem zakazywania sięgania po narzędzia GenAI na uczelniach czy w szkołach. Jest jednak zdania, że korzystanie z nich wymaga jednoznacznych zasad i transparentności, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że generatywna sztuczna inteligencja pociąga za sobą szereg nowych wyzwań i wątpliwości, zwłaszcza w zakresie etyki czy prawa. Tym bardziej, że – jak przekonywała – dalszy rozwój AI jest nie do zatrzymania, tak samo jak coraz szerszy dostęp do coraz bardziej doskonałych narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji.

W związku z tym na Uniwersytecie Łódzkim powstał Zespół ds. Generatywnej Sztucznej Inteligencji, który zajmuje się diagnozowaniem potrzeb oraz oczekiwań członków uniwersyteckiej społeczności w zakresie wykorzystania AI w dydaktyce oraz w badaniach naukowych.

„Stworzyliśmy rekomendacje, które mówią o tym, jak posługiwać się takimi narzędziami w sposób odpowiedzialny, zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem, tak aby np. nie naruszać praw intelektualnych osób trzecich, i w sposób etyczny, zgodny z wartościami uniwersyteckimi. GenAI oferuje wiele różnorodnych narzędzi, którymi wszyscy musimy nauczyć się posługiwać, jeśli chcemy być konkurencyjni na rynku. Dziś się nimi trochę bawimy, fascynujemy, ale za rok, czy dwa zaczniemy ich używać tak, aby dostarczały nam jak największych korzyści” – powiedziała ekspertka.

Wyjaśniła, że dla uczelni jest to dodatkowe wyzwanie, bo po części spoczywa na niej odpowiedzialność, by uświadomić młodym ludziom, że narzędzia oparte na AI mają inspirować, zwiększać kreatywność, ale nie zastępować jako ludzi.

Dr Kaczorowska-Spychalska podsumowała, że sztuczna inteligencja niewątpliwie pociąga za sobą szereg zmian, które są coraz bardziej widoczne z punktu widzenia tego, w jaki sposób wykonujemy szereg codziennych czynności, jak pracujemy, uczymy się, czy jak spędzamy wolny czas. „Nie bez powodu nazywa się ją 'disruptive technology’ (w j. ang. to przełomowe innowacje w technologiach, które odmieniły nasze codzienne życie – przyp. PAP). Od nas zależy jednak, w jakim kierunku te zmiany będą dalej podążały. AI nie jest technologią, której należy się bać. Jest technologią, którą trzeba odpowiednio wykorzystywać” – podkreśliła. (PAP)

Bartłomiej Pawlak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here