To będzie jesień strajków – decyzje rządu rozsierdziły budżetówkę

119

Podwyżki dla polityków i prezesów państwowych spółek rozsierdziły pracowników budżetówki, których pensje zostały w zeszłym roku zamrożone, informuje Rzeczpospolita. Żądają teraz 12-proc. wzrostu wynagrodzeń. Pierwsze protesty rozpoczną się 11 września, kiedy to o swoje wynagrodzenia upomną się pracownicy ochrony zdrowia.

Ostatnia podwyżka przyniosła im 19 zł, co tylko przyspieszyło decyzję o zorganizowaniu białego miasteczka wzorem tego sprzed 14 lat. W kolejce czekają też nauczyciele, którzy w połowie września mają poznać pomysły Ministerstwa Edukacji i Nauki na ich tegoroczne wzrosty wynagrodzeń.

Protesty zapowiada również przeszło 40 tys. pracowników ZUS domagających się podwyżek za pracę przy rozpatrywaniu milionów wniosków przedsiębiorców z tarcz antykryzysowych. Od początku nowego roku ZUS ma przejąć obsługę 500+, co jednocześnie zagrozi przeszło 12 tys. pracownikom pomocy społecznej, którzy do tej pory obsługiwali ten system. Oficjalnie nie ma pomysłu, jak im pomóc. – Czekają ich najprawdopodobniej zwolnienia – mówi Paweł Maczyński, wiceprzewodniczący Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej.

Osoby zasiadające we władzach państwowych spółek zarobią w 2022 roku od kilku do kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie więcej. Znacząca podwyżka wynagrodzeń dla władz publicznych spółek wynika z projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2022 r., opublikowanej na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

Więcej czytaj w dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolitej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here