Tradycyjna korespondencja listowa wciąż jest potrzebna

267

Urząd, bank, operator telekomunikacyjny, administracja budynku – jeśli otrzymujemy tradycyjny list, to znacznie częściej od tego typu nadawców, niż od rodziny czy przyjaciół. Nie da się ukryć, że w dobie powszechnej komunikacji cyfrowej, prywatna korespondencja na papierze odchodzi do lamusa. A jednak – aż 79 proc. z nas twierdzi, że tradycyjne usługi pocztowe wciąż są potrzebne. Co zdaniem Polaków powinno przesyłać się listem, a co znajdują w swoich skrzynkach? Czy sami w ogóle wysyłamy jeszcze listy? Zbadał to niezależny operator pocztowy Speedmail, który za pośrednictwem Ogólnopolskiego Panelu Badawczego Ariadna zapytał Polaków o ich stosunek to tradycyjnych usług pocztowych.

Wydaje się, że czasy, gdy wysyłaliśmy do siebie kartki okolicznościowe z okazji urodzin, imienin czy Świąt minęły bezpowrotnie. Tradycyjna korespondencja zastąpiona została mailami, smsami i wiadomościami przekazywanymi za pośrednictwem mediów społecznościowych. Coroczne raporty Urzędu Komunikacji Elektronicznej dotyczące stanu rynku pocztowego w Polsce potwierdzają, że systematycznie spada liczba nadawanych listów. Mimo to, każdego roku i tak jest ich blisko 1 miliarda sztuk! W takim razie, jeśli sami nie piszemy listów, to kto to robi?

Co znajdujemy w swoich skrzynkach pocztowych?

W dzisiejszych czasach listy, czy raczej korespondencję papierową, zdecydowanie częściej otrzymujemy niż wysyłamy. Kto zatem jest nadawcą? Jak wynika z badania zleconego przez Speedmail, najczęściej są to: urzędy (48 proc), banki (36 proc.), administratorzy budynków mieszkalnych (30 proc.), a także operatorzy telekomunikacyjni (20 proc.). Nadawcę łatwo określić po tym, co zazwyczaj znajdujemy w swojej skrzynce pocztowej. Według ankietowanych najczęściej są to: ulotki reklamowe produktów i usług (65 proc.) czy rachunki za prąd i gaz (39 proc.). 34 proc. ankietowanych przyznało, że w swojej skrzynce znajdowało ulotki kandydatów, co niewątpliwie wynikało z trwającego okresu przedwyborczego.

Mimo tego, że dużo częściej korzystamy z komunikacji elektronicznej, listów wysyła się wciąż bardzo wiele. Tyle tylko, że najczęściej nie jest to korespondencja prywatna. Tradycyjne przesyłki pocztowe są jednak cały czas bardzo istotne, a czasem wręcz obowiązkowe dla wielu firm, urzędów czy instytucji. Z tej formy komunikacji korzystają banki oraz firmy telekomunikacyjne, wysyłające dokumenty transakcyjne, wyciągi i faktury, firmy windykacyjne przesyłające np. wezwania do zapłaty, ale też rozmaite fundacje proszące lub dziękujące za procent z rozliczenia podatkowego – komentuje Janusz Konopka, prezes firmy Speedmail.

Jeśli chodzi o tego typu korespondencję, to potrzebę kontaktu za pośrednictwem drukowanego listu dostrzegają także odbiorcy. Z badania Ariadna wynika, iż większość ankietowanych jest za utrzymaniem tradycyjnej formy pocztowej w przypadku pism urzędowych (68 proc.) czy pism sądowych (61 proc.). Co trzeci badany chciałby mieć doręczoną tą drogą umowę z bankiem czy inną ważną instytucją (34 proc.).

Czy jeszcze wysyłamy listy?

Zlecone przez Speedmail badanie potwierdza, że z papierowej korespondencji pocztowej rzadko korzystamy dziś do celów prywatnych. Jedynie 14 proc. ankietowanych przyznało, że w swojej skrzynce znajduje czasem list lub kartkę od kogoś znajomego. W ciągu miesiąca poprzedzającego badanie, list lub kartkę pocztową wysłało lub otrzymało 13 proc. ankietowanych, a niemal jedna czwarta (24 proc.), w perspektywie ostatnich pięciu lat zauważyła, że w ogóle nie dostaje korespondencji prywatnej. Co ciekawe, połowa badanych (51 proc.) zapytanych o to, co powinno się przesyłać tradycyjną pocztą, wymieniła właśnie listy i kartki.

Nasz stosunek do wysyłania listów w dużej mierze jest uzależniony od wieku. Młodsze pokolenie woli szybsze formy komunikowania się poprzez smartfony, aplikacje czy komunikatory pozwalające przesyłać dokumenty, zdjęcia i wiadomości w wersji elektronicznej. Wiele starszych osób wciąż ceni jednak tradycyjną przesyłkę listową. 85 proc. osób w wieku 55+ przyznało, że niektóre przesyłki powinny być doręczane na papierze do skrzynki pocztowej lub listem poleconym. Jeśli zaś chodzi o najmłodszą grupę badanych (18-24 lata) to jedna trzecia z nich (32 proc.) uważa, że cała korespondencja powinna mieć formę elektroniczną – tłumaczy Janusz Konopka, prezes firmy Speedmail.

Czy zatem poczta jest nam dziś jeszcze w ogóle potrzebna? Choć 14 proc. ankietowanych przez Panel Ariadna przyznało, że w ogóle nie otrzymuje listów, a 10 proc. uważa, że w ogóle nie powinno się korzystać z tradycyjnej poczty, zdecydowana większość nie ma co do tego wątpliwości. 79 proc. badanych przyznało, że niektóre przesyłki wciąż powinno się doręczać tradycyjnym sposobem.

Speedmail to największy w Polsce niezależny operator pocztowy. Firma doręcza przesyłki listowe i marketingowe poprzez sieć ponad 100 placówek zlokalizowanych w większości dużych i średnich miast kraju.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here