W pięciu szpitalach nieprawidłowości w szczepieniach

92

W pięciu szpitalach mogło dojść do zaszczepienia osób spoza grupy zero. Po wykryciu nieprawidłowości na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, Narodowy Fundusz Zdrowia wszczął również pięć kontroli w szpitalach węzłowych, które przeprowadzają szczepienia dla medyków – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. To dwie placówki w Świętokrzyskiem, jedna w Wielkopolsce i dwie w Opolskiem (Nysa i Krapkowice).

Od poniedziałku trwa kontrola w Centrum Klinicznym WUM, gdzie zaszczepiono aktorów, byłego premiera i dyrektora telewizji z puli dla grupy zero. – Wyniki tej kontroli mają być znane do końca tygodnia – mówi nam Sylwia Wądrzyk, rzeczniczka NFZ. -W razie nieprawidłowości NFZ może nałożyć na placówkę minimum ćwierć miliona złotych kary.

„Rzeczpospolita” ustaliła jednak, że w ostatnich dniach minionego roku szpitale węzłowe otrzymały od dwóch do nawet trzech razy więcej dawek, niż zamawiały. Były to szczepionki już rozmrożone, które musiały być wykorzystane w ciągu pięciu dni. Presji tej nie sprostało Centrum Medyczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, które szykowało się do szczepień dopiero od 4 stycznia.

Tuż przed sylwestrem naciskano na spółkę, aby wzięła szczepionki, „by się nie zmarnowały”. Chaos i presja spowodowały, że uczelniana spółka zaczęła szczepić z tzw. łapanki. Nie tylko aktorów, ale też swoje sprzątaczki i woźnych – choć wciąż nie wiadomo, dlaczego w trybie pilnym nie ściągnięto medyków.

Dyrektorzy szpitali zauważają jednak, że wcale nie muszą otrzymywać rozmrożonych dawek, bo część z nich ma urządzenia zdolne przechowywać produkt w temperaturze -70 stopni C. – Mamy dwie zamrażarki o pojemności 100 litrów. W tym tygodniu dostaliśmy 300 fiolek zawierających 1,8 tys. szczepionek. Taki ładunek swobodnie mieści się w jednej zamrażarce – zauważa Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. – Dostarczanie szczepionek w formie zamrożonej pozwoliłoby nam rozmrażać, a następnie rozcieńczać fiolki np. w poniedziałek, kiedy na wyszczepienie personelu mamy cały tydzień – dodaje. Podobnego zdania jest zarządzający jedną z dużych placówek badawczych w Warszawie, która również pełni rolę szpitala węzłowego. – Dostarczenie nam szczepionki w formie zamrożonej uniezależniłoby nas od dostaw i pozwoliło uniknąć łapanki – tłumaczy.

Źródło: Rzeczpospolita

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here