W oczekiwaniu na przelew 15 kwietnia z Krajowego Planu Odbudowy

160

Po dwóch latach blokowania przez Zjednoczoną Prawicę 600 miliardów złotych z Krajowego Planu Odbudowy, pierwsze środki w wysokości 27 mln zł  mają wpłynąć do Polski 15 kwietnia. Komisja Europejska zaakceptowała  przed tygodniem  pierwszy wniosek rządu o płatność z KPO. To czego nie zrobił rząd Mateusza Morawieckiego przez dwa lata, premier Donald Tusk osiągnął  już w kilka tygodni.

Opóźnienia spowodowane przez PiS skutkują  jednak tym, że wiele zawartych w KPO terminów jest już niemożliwa do spełnienia. Rząd Koalicji 15 października renegocjował te terminy, ale część z tych środków już bezpowrotnie przepadła. – Zaniechanie PIS doprowadziło do utraty przez Polskę zaliczki w wysokości blisko 5 miliardów euro. Mam nadzieję, że tą sprawą w najbliższym czasie zajmie się niezależna prokuratura – zaznaczyła na posiedzeniu Sejmu 11 kwietnia posłanka Mirosława Nykiel, która pytała sekretarza stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej o postępy w renegocjacji KPO oraz o wykorzystanie środków.

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Protas, udzielając odpowiedzi na zadane pytania wyjaśnił:

KPO to instrument  Unii Europejskiej, który powstał, aby pobudzić gospodarki europejskie po pandemii Covid 19. Kwalifikowalność wydatków  w ramach tego programu jest już od lutego 2020 roku. Wszystko co zbudowano po lutym 2020 roku może być refinansowane z KPO. Mało tego, jeżeli kraj skończył negocjacje i miał przyjęty Krajowy Plan Odbudowy do końca 2021 roku, otrzymywał zaliczkę. W naszym przypadku miała ona wynosić 5 miliardów euro. Niestety rząd PIS-u z opóźnieniem rozpoczął przygotowywanie tego ważnego programu, stąd też został on przyjęty i zatwierdzony decyzją Rady Europejskiej dopiero 17 czerwca 2022 roku. Nie skorzystaliśmy zatem z zaliczki 5 miliardów euro, która mogła już od stycznia 2022 roku zasilać polską gospodarkę i polskie samorządy. Mało tego, od czerwca 2022 roku do końca 2023 roku rząd PIS-u nie zrobił nic, żeby uruchomić środki z programu w ramach którego mamy otrzymamy z Unii Europejskiej niespełna 60 miliardów euro, w tym ponad 25 miliardów euro w postaci dotacji oraz ponad 34 miliardy euro w postaci pożyczek. Pożyczki są, bardzo nisko oprocentowane przez Komisję Europejską z odroczonym terminem spłaty. Dopiero po 10 latach  będziemy je spłacać.

Zaniechanie działań rządu PiS było wbrew polskiemu interesowi stanu, wbrew interesom Polek i Polaków, którzy nie mogli korzystać z tych środków. Dla porównania, Włosi wykorzystali już 60% puli dotacyjnej ze swojego KPO i ponad 50% pożyczek.

Reformy i inwestycje

Wiceminister przypomniał, że w ramach KPO mamy wykonać 55 reform i 55 wielkich inwestycji, które wymagają przygotowania legislacyjnego. Konieczność rewizji KPO wynika z braku realizacji reform i inwestycji, które pozostawił po sobie poprzedni rząd PIS. – Musimy te działania przeprowadzić, żeby zmaksymalizować możliwość wydatkowania środków zarówno dotacyjnych, które muszą być wykorzystane do 31 sierpnia 2026 roku.  Natomiast jeśli chodzi o pożyczki, to do końca sierpnia 2026 muszą być podpisane umowy. System wspierania pożyczkami ma bowiem wydłużony termin funkcjonowania.

Dotychczas uruchomiono nabór wniosków w ramach 29 inwestycji, co stanowi około 30% alokacji Krajowego Planu Odbudowy, w tym w 27 inwestycjach na 67% alokacji część granatowej oraz dwóch inwestycjach na 2% tej alokacji z części pożyczkowej.

– Otrzymaliśmy w grudniu 2023 roku zaliczkę w wysokości ponad 5 miliardów euro, a w tej chwili oczekujemy  na przelew 6,3 mld euro w ramach zaakceptowanego przez Komisję Europejską wniosku o płatność złożonego przez rząd Donalda Tuska. Spodziewamy się, że te środki  wpłyną do budżetu państwa 15 kwietnia.  Planujemy jeszcze wnioskować w tym roku środki w wysokości około 22 miliardów euro.

KPO dla samorządów

Na opracowanie planów zagospodarowania przestrzennego, w tym również planów rewitalizacji, samorządy otrzymają 200 milionów euro, na tworzenie miejsc opieki nad dziećmi w przedszkolach i żłobkach ponad 600 milionów euro, na rozbudowę systemów zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków na terenach wiejskich ponad 200 milionów euro, na termomodernizacją obiektów lokalnych 67 milionów euro, na tworzenia branżowych centrów umiejętności około 400 milionów euro, na zakup pasażerskiego taboru kolejowego i autobusowego ponad półtora miliarda euro.

Prawie 20 miliardów złotych jest przeznaczonych na reformę służby zdrowia w Polsce. Te środki wprawdzie będą trafiały do jednostek leczniczych, ale bardzo często, a właściwie w zdecydowanej większości, one są własnością polskich samorządów: wojewódzkich, powiatowych i miejskich, dlatego  wpłyną również do kasy tych terytorialnych jednostek samorządowych. (JC)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here