Wentylowanie płuc bez ingerencji człowieka

265

„Respirator ostatniej szansy” wydrukowali w technologii 3D naukowcy Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego ZUT w Szczecinie. Urządzenie będzie pomocne np. podczas transportu osób z problemami oddechowymi. Autorzy prototypowego rozwiązania rozpoczynają wkrótce testowanie respiratora na specjalnej aparaturze w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym., a następnie przekazanie go jednemu ze szczecińskich szpitali.

– Jest to urządzenie przeznaczone dla osób, które mają problemy z oddychaniem, ale nie są one na tyle poważne, by konieczna była intubacja. Pacjentowi podaje się maskę, a przez rurę doprowadzane jest powietrze, które wspomaga naturalne oddychanie u tej osoby – powiedział PAP dr inż. Marcin Królikowski z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Jak dodał, to „respirator ostatniej szansy”, działa na zasadzie miecha – naciskany jest od góry, a na dole są dwa wyprowadzenia: zawór wdechowy i wydechowy. Po obu stronach respiratora znajdują się prowadnice liniowe i silniki krokowe, które poprzez paski zębate napędzają prowadnice. Silniki działają synchronicznie, więc mechanizm powoduje równomierne pompowanie i wypompowywanie powietrza z miecha”.

Umieszczone na dole zawory kierują wdychanym i wydychanym powietrzem. Urządzenie powstało na podstawie projektu VentilAid, udostępnionego na zasadzie licencji otwartej przez krakowskich inżynierów Mateusza Janowskiego i Szymona Chrupczalskiego. Szczeciński naukowiec wprowadził do niego kilka modyfikacji, stosując inne sterowanie ruchem miecha, aby możliwa była lepsza kontrola prędkości działania, tak, by długość wydechu była ok. dwa razy dłuższa niż wdechu.

Wszystkie elementy, oprócz prowadnic i silników krokowych, jak wyjaśnił Królikowski, zostały wydrukowane: korpus, miech z elastomeru, jego zabudowa i pozostała część obudowy, okrywająca mechanizmy, a także rączka do przenoszenia. Druk urządzenia zajmuje około trzech dni, jeśli używana jest do tego jedna drukarka. Prototyp ma być teraz testowany, a po usunięciu ewentualnych wad, zostanie przystosowany do zasilania napięciem 220V i 12V tak, aby było możliwe podłączenie go do zapalniczki, np. w karetce.

Naukowcy współpracują z technikiem, zajmującym się serwisowaniem i obsługą respiratorów. Urządzenie ma być testowane na specjalnej aparaturze w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym. „Jeśli testy na PUM wykażą przydatność tego urządzenia, będziemy w stanie uruchomić krótką produkcję; będziemy zbierać zapotrzebowanie” – wskazał Królikowski.

Na ZUT powstaje też respirator opracowany według nieco innego projektu, sterowany centralnie. (PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here