Wkrótce ruszy nabór wniosków o dopłaty do samochodów elektrycznych

411

Małe samochody elektryczne ułatwiają poruszanie się po wąskich ulicach miast i nie powodują pogorszenia jakości powietrza. Miejskie samochody na prąd są coraz częściej brane pod uwagę przy wyborach konsumentów, ale też stawiają na nie niektóre koncerny motoryzacyjne. Program wypłat do 37,5 tys. zł dofinansowania do zakupu aut elektrycznych jest już gotowy od strony formalnej. Najprawdopodobniej zostanie ogłoszony 11 grudnia.

Do końca roku z dopłat z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu skorzysta 500 pierwszych osób – wynika z informacji portalu WysokieNapiecie.pl. Zarezerwowano na ten cel w tym roku blisko 19 mln zł, podczas gdy na rachunek FNT do końca grudnia wpłynąć powinno blisko 340 mln zł . Znacznie więcej Fundusz będzie mógł wypłacić w 2020 roku, gdy na jego rachunku powinno się znaleźć już łącznie 857 mln zł.

Regulamin i wzór wniosku o dofinansowanie do zakupu samochodów elektrycznych przez klientów indywidualnych są już gotowe – poinformowało biuro prasowe Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. To właśnie NFOŚiGW, podobnie jak w przypadku dopłat do paneli słonecznych z programu „Mój prąd”, będzie odpowiedzialny za wypłaty. Pozostało więc już tylko oficjalne ogłoszenie naboru.

Start programu dopłat do aut elektrycznych najprawdopodobniej zostanie ogłoszony 11 grudnia, na konferencji NFOŚiGW z udziałem ministra klimatu Michała Kurtyki. To on ma wkrótce przejąć z rąk ministra aktywów państwowych, Jacka Sasina, odpowiedzialność za rządowy program rozwoju elektromobilności.

W przyszłym roku  dopłaty do aut elektrycznych mogą wynieść nawet 20 tys. zł. W Polsce mamy niespełna 5 tys. aut w 100 proc. elektrycznych. Najprawdopodobniej przyszłoroczny nabór będzie jednak dużo skromniejszy i w grę będzie wchodziło wsparcie zakupu najwyżej kilku tysięcy pojazdów elektrycznych. FNT ma bowiem z uzyskanych pieniędzy wspierać rozwój elektromobilności znacznie szerzej – także zakupy aut firmowych, autobusów elektrycznych, budowę stacji ładowania, fabryk podzespołów czy prace badawczo-rozwojowe. Może się jednak okazać, że jeszcze długo pieniądze z niego nie będą mogły wesprzeć tych działań. Wciąż brakuje podpisów wszystkich niezbędnych ministrów pod rozporządzeniami, które umożliwiłyby dofinansowanie z pieniędzy z FNT jakichkolwiek innych działań, niż zakupy prywatnych „elektryków”.

Więcej na portalu WysokieNapiecie.pl.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here