ZAIKS na cenzurowanym

540

Obrona przez atak to dość powszechne zjawisko. Jest standardową reakcją na każdy skandal i aferę ujawnioną przez dziennikarzy. Z medialnymi doniesieniami o nadużyciach na milionowe kwoty w  Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS, nie mogło być inaczej.  Zastępca dyrektora generalnego tej organizacji Paweł Michalik, zarzucił  kłamstwa autorce publikacji „Prokuratura prześwietla ZAiKS. Niejasne tantiemy” zamieszczonego w „Rzeczpospolitej” 6 lipca.  W swojej polemice wyręczył prokuraturę w ocenia dowodów, zanim ta zdołała przesłuchać pokrzywdzonych.  

Wśród zarzutów wymienionych w prasowej publikacji do najcięższych należy przekazywanie pieniędzy, które mają stanowić wynagrodzenie twórców, na rzecz fikcyjnych autorów, albo za pośrednictwem tworzonych funduszy, zasilać firmy lub fundacje, powiązane osobowo z obecnymi władzami ZAiKS-u. Warto wspomnieć, że stowarzyszenie reprezentuje kilkadziesiąt tysięcy polskich twórców i osób uprawnionych do praw autorskich, a także kilkadziesiąt milionów twórców zagranicznych.

Nieprawidłowy rozdział środków z tytułu tantiem, należących się kompozytorom i autorom tekstów za nadawanie ich utworów m.in. w mediach i lokalach, a także wypłacanie przez ZAIKS pieniędzy za utwory, które nigdy nie były wykorzystywane, to kolejne zarzuty, podnoszone w publikacji. Jest ich znacznie więcej i każdy zainteresowany może się z nimi zapoznać, sięgając do treści artykułu.

Zarzuty prasowe zakwestionował w całości zastępca dyrektora generalnego tej organizacji Paweł Michalik i zażądał sprostowania, które ukazało się 10 lipca w Rzeczpospolitej.  Napisał w nim m.in. „Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, kiedy działania kilkorga twórców niezadowolonych z wyniku wyborów i snujących teorie spiskowe za pośrednictwem mediów, bezrefleksyjnie szukających sensacji, szkodzą Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS, niszczą jego wizerunek, wyrządzają znaczną szkodę twórcom i twórczyniom oraz negatywnie wpływają na cały system zbiorowego zarządu w Polsce. Będziemy reagować z całą stanowczością na takie działania”.  

Organy uprawnione do rozstrzygnięcia tego konfliktu z pewnością ustalą, kto w tym sporze ma rację, a kto dopuścił się przestępstwa. Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie wszczął w marcu br. postępowanie o czyn z art. 296 § 1 i 3 Kodeksu karnego, który przewiduje odpowiedzialność karną za nadużycie zaufania i niegospodarność wielkich rozmiarów. Status pokrzywdzonego w świetle tego artykułu przysługuje Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS, reprezentowanemu przez zarząd tej instytucji. Pozostały zakres śledztwa w myśl art. 286 § 1 kk dotyczy  niekorzystnego rozporządzania mieniem i odpowiedzialności za popełnione oszustwa.

Z korespondencji nadesłanej 11 lipca, do redakcji portalu liderzyinnowacyjnosci.com przez prokuratora Szymona Banna, rzecznika prasowego Prokuratury Rejonowej w Warszawie, wynika, że status pokrzywdzonych w tym wątku śledztwa posiadają dwie osoby fizyczne. Są to członkowie Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS.  Postępowanie w tej sprawie prowadzi obecnie policja. Z uwagi na planowane czynności nie jest możliwe udzielnie na obecnym etapie bliższych informacji.

Będziemy do nich wracać wraz z postępem dochodzenia oraz prowadzonego śledztwa. Nie tylko pokrzywdzonym, ale również dziennikarzom zależy na dogłębnym wyjaśnieniu tej kontrowersyjnej sprawy.  Media już nie raz udowodniły, że potrafią działać sprawniej niż niejeden państwowy organ, powołany do ustalania faktów i egzekwowania odpowiedzialności za działania niezgodne z prawem.

Jolanta Czudak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here