Zależna od władzy Akademia Kopernikańska otworzy się w sześciu miastach

302

Powstanie nowa szkoła wyższa, której rektora powoła minister. Będzie nadawać stopnie naukowe. Tak wynika z projektu ustawy o Narodowym Programie Kopernikańskim, który wyciekł z Ministerstwa Edukacji i Nauki, informuje Rzeczpospolita.

Już w czerwcu tego roku ma powstać Międzynarodowa Akademia Kopernikańska. Wszystko wskazuje na to, że będzie zależna od polityków. Ma ją nadzorować premier, a statut nada jej minister nauki. Członków liczącej maksymalnie 120 osób akademii będzie powoływać prezydent na wniosek jej izb. Połowę pierwszego składu powoła jednak premier na wniosek ministra nauki. Ale i potem do akademii nie będzie mógł wstąpić każdy. Kandydat będzie musiał uzyskać pisemne rekomendacje członków. Instytucja ta ma używać wizerunku orła z godła Polski.

– Duża część zapisów jest żywcem wzięta z ustawy o Polskiej Akademii Nauk. Tworzy się więc instytucję, która w wymiarze prawnym miałaby być bardzo podobna do PAN. Jest natomiast w pełni zależna od polityków. A tymczasem PAN ma dużą autonomię. Bardzo ważnym organem PAN jest grono akademików. To są osoby, które wybiera środowisko naukowe. To one nadzorują instytuty PAN, które są wolne i autonomiczne. Właśnie dlatego, że akademicy szanują wolność nauki. To oni podejmują kluczowe decyzje, na przykład wybierają prezesa PAN czy dyrektora instytutu naukowego PAN – ocenia prof. Jerzy Duszyński, prezes PAN.

W planowanej Akademii Kopernikańskiej wszystko ma zależeć od polityków. Politycy wyznaczą skład akademii, zatwierdzą plany badawcze, wyznaczą dyrektorów jednostek prowadzących badania czy kształcenie i co więcej – zatwierdzą projekty badań. W żadnym innym rozwiniętym kraju tego się tak nie robi.

Romans z rządem

– Nie znam akademii, której członkowie są wybierani przez ministra, a sam jestem członkiem kilku, nie tylko w Polsce. Skutek powstania takiej akademii może być odwrotny do określonego w preambule projektu – ocenia prof. Maciej Żylicz, prezes zarządu Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

Myślą przewodnią tego przedsięwzięcia jest bowiem stworzenie sieci efektywnych instytucji naukowych, które dzięki świeżości i innowacyjności staną się ośrodkiem o znaczącym prestiżu. Pierwszego sekretarza generalnego akademii wybierze minister, a powoła premier. Swoją funkcję ma sprawować siedem lat. To on będzie kierował działalnością akademii i zarządzał finansami.

– Projekt kopiuje rozwiązania przynależne Polskiej Akademii Nauk, ale struktury podporządkowuje rządzącym. To prosta droga do tego, co nastąpiło na Węgrzech. Powstała tam instytucja, która przejęła ludzi, struktury i środki tamtejszej akademii nauk – mówi prof. Emanuel Kulczycki, członek Komisji Ewaluacji Nauki. – Gdyby minister zapewnił, że akademia będzie finansowana z dodatkowych środków, uniknąłby krytyki. Skoro jednak takich środków nie ma, wiadomo, że na powstaniu akademii stracą istniejące już szkoły wyższe i PAN – dodaje.

Grand École

Już w październiku tego roku w Warszawie powstanie też nowa Szkoła Główna Mikołaja Kopernika, zwana także Grand École Nicolaus Copernicus. Działalność dydaktyczną rozpocznie rok później. Pierwszy statut szkole nada minister nauki. Powoła też jej pierwszego rektora. W szkole ma funkcjonować Kolegium Astronomii i Nauk Przyrodniczych w Toruniu, Kolegium Nauk Medycznych w Olsztynie, Kolegium Nauk Ekonomicznych i Zarządzania w Poznaniu, Kolegium Filozofii i Teologii w Krakowie, Kolegium Nauk Prawnych w Lublinie oraz Krajowa Szkoła Administracji Publicznej im. Lecha Kaczyńskiego w Warszawie.

– To koniunkturalny, motywowany politycznie wybór. Dojmujący jest przykład prawa. Nie jest tajemnicą, że minister Czarnek wywodzi się z KUL. I teraz w Lublinie będzie tworzone Kolegium Nauk Prawnych – zaznacza prof. Kulczycki.

Wszystkie kolegia szkoły nabędą uprawnienia przewidziane dla jednostek, które uzyskały w ewaluacji kategorię B+. – Umożliwia to nadawanie stopnia doktora i doktora habilitowanego, a także prowadzenie szkół doktorskich. Dzięki temu rządzący będą mogli reprodukować kadrę naukową – zaznacza prof. Kulczycki.

Granty i nagrody w dolarach i euro

W przyszłym roku po raz pierwszy zostanie przez akademię przyznana Nagroda Kopernikańska. To 150 tys. dolarów za wybitne osiągnięcia naukowe. Przyznawana będzie w czterech dziedzinach – astronomii, nauk ekonomicznych, nauk medycznych oraz prawnych. Kandydatów do nagrody zgłoszą premier, minister właściwy ds. nauki i szkolnictwa wyższego, izba akademii, grupa dziesięciu członków akademii lub laureat nagrody z wcześniejszych lat.

W akademii powstanie także centrum badawcze. Jego dyrektor będzie przyznawał stypendia, dofinansowania i Granty Mikołaja Kopernika. Copernicus Grand Scholarships będą przyznawane uczonym o uznanej pozycji międzynarodowej, realizującym projekty poświęcone polskiemu dziedzictwu narodowemu, jego dorobkowi historycznemu i kulturalnemu oraz aktualnym uwarunkowaniom funkcjonowania Polski we wspólnocie międzynarodowej.

100 tys. euro będą mogli zaś otrzymać ambasadorowie Akademii Kopernikańskiej na propagowanie polskiej nauki i kultury za granicą. Przyzna je sekretarz generalny akademii. Kandydatów do tytułu ambasadora będzie zaś mógł zgłosić m.in. minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego i nauki, minister właściwy do spraw zagranicznych.

Źródło: Rzeczpospolita

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here