Zielony Ład na EEC Trends

186

Zielony Ład dotknie wszystkich sektorów naszej gospodarki, ale także naszego życia – jako obywateli Europy. Dokonuje się rewolucja; pochłonie ogromne koszty. Należy pilnować, by brudne technologie nie uciekły poza Europę, by model Zielonego Ładu stał się modelem dla całego świata. Takie m.in. wątki poruszyli uczestnicy debaty EEC Trends „Odcienie Zielonego Ładu”.

Zielony Ład jako europejską strategię przyjęto w grudniu 2019 roku. Krótko później rozpoczęła się pandemia… Zdaniem Jerzego Buzka nie ma jednak zagrożenia, by nie zostały dotrzymane terminy realizacji poszczególnych zadań, które zawierał opublikowany razem z polityką harmonogram działań.  – Wiele prac jest już mocno zaawansowanych, m.in. dotyczących mobilności czy baterii – podkreśla były polski premier.

Polityka energetyczna Polski do 2040 jest odpowiedzią na strategię europejską. Polska powiedziała „tak” również nowym celom redukcji emisji zanieczyszczeń, przyjętym w grudniu 2020 roku, zgadza się też (i będzie beneficjentem) na mechanizm Sprawiedliwej Transformacji. Czy to oznacza, że de facto godzi się na neutralność klimatyczną w 2050 roku?

– Naszym ogromnym wkładem w politykę klimatyczną na świecie jest przekonanie, że powinniśmy patrzeć na nią oczami zwykłych ludzi. Chodzi o to, by nie powtórzyć błędów transformacji z początku lat 90., by nie była ona niezaplanowana i brutalna – tak na to pytanie odpowiedział minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. I dodał, że transformacja jest dla Polski ogromnie kosztowna, także z perspektywy przeciętnego mieszkańca, który zarabia o wiele mniej niż Europejczycy. – Oczywiście będziemy działać lojalnie – tyle, ile możemy, aby przybliżyć nas do tego celu, bo taki jest nasz interes. Zielony Ład da nam nowe miejsca pracy i poprawi jakość życia – deklarował minister.

W obronie konkurencyjności

Jak Europa może obronić swą konkurencyjność? Ma w tym pomóc graniczny podatek węglowy. – Musimy pilnować tego, by brudne technologie nie uciekły poza Europę, dbać, by Zielony Ład stał się modelem dla całego świata – podkreślał minister Michał Kurtyka. Najbardziej narażone na rywalizację są sektory energochłonnego przemysłu – dla nich potrzebne jest wsparcie. – Chodzi przede wszystkim o przemysł stalowy, cementowy, nawozów sztucznych. Wykorzystują one paliwa kopalne, a ich podstawowe produkty są już w tej chwili zagrożone pozaeuropejską konkurencją – zaznaczał Michał Kurtyka.

Potwierdził to Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. – W ciągu ostatnich 18 lat świat podwoił produkcję stali, bo nie ma dla niej alternatywy jako dla tworzywa konstrukcyjnego. Tylko Europa redukuje swoje możliwości. Przez ostatnich 12 lat zdolności produkcyjne Unii zmniejszyły o się o 20 proc, czyli o 45 mln ton. Produkcja spadła  o 70 mln ton, o tyle samo zużycie… Zjawisko ucieczki emisji z Unii Europejskiej jest już faktem! – podkreślał, dodając, że hutnictwo na Starym Kontynencie jest na wyższym poziomie i spełnia bardziej wygórowane normy środowiskowe.

Na przełomie wieków XX i XXI w przemyśle stalowym dokonała się ogromna rewolucja.  – Energochłonność zmniejszyła się o 30 proc., podwoiliśmy wydajność, poradziliśmy sobie z odpadami – mamy na nie klientów. Nie powstają nowe hałdy, nie ma problemów gazów poprodukcyjnych, b0 te są zawracane po oczyszczeniu do procesów technologicznych. Działamy mocno w obszarze recyklingu, przetwarzając rocznie ok. 6,5 mln złomu – wymieniał Stefan Dzienniak.

Problem stanowią nadal duże emisje CO2. – Jesteśmy już na granicy możliwości ograniczenia ich w naszych procesach. Z każdym rokiem będziemy musieli ponosić więcej kosztów na uprawnienia emisyjne – mówił prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Zielone pieniądze

– Fundusz odbudowy europejskiej gospodarki po pandemii będzie zasilany wpływami z podatku węglowego. Ambicją Unii Europejskiej jest jednak to, by tego podatku nie było, by zielona transformacja rozszerzyła się na cały świat – zauważył Wojciech Hann, wiceprezes Banku Ochrony Środowiska.

Zwrócił też uwagę na kluczowe dla wprowadzania zasad Zielonego Ładu rozporządzenie UE w kwestii tzw. taksonomii. To swoista instrukcja dla instytucji finansowych, jak podchodzić do finansowania projektów – np. energetycznych. Pokaże, co jest zgodne z założeniami europejskiej polityki i powinno znajdować wsparcie. Te zasady mają się ukazać się w tym roku, a zacząć obowiązywać od roku 2022.

Wojciech Hann jest zdania, że taksonomia to wielkie wyzwanie nie tylko dla uczestników rynku finansowego, ale i inwestorów, krajów członkowskich, podmiotów gospodarczych. Taksonomia będzie dotyczyć 70 sektorów gospodarki z 7 działów: rolnictwa, energii, produkcji, gospodarki odpadami, transportu, budownictwa i technologii informacyjno-telekomunikacyjnych.

– Chodzi o to, abyśmy zaczęli raportować, w jakiej części nasza działalność jest związana z sektorem zielonym, a w jakiej nie jest. Taksonomia, która ma wejść w życie w 2022 r., da diagnozę sytuacji, pokaże, gdzie jesteśmy – wskazał.

Bank Ochrony Środowiska przygotowuje nową strategię – ogłosi ją w czerwcu 2021 roku. – Ma ona pokazać, że jesteśmy instytucją, która jest gotowa, by taksonomię wprowadzić – powiedział wiceprezes Banku Ochrony Środowiska  i zaznaczył, że produkty BOŚ są już zgodne z taksonomią, bo wspierają inwestycje prośrodowiskowe.

Więcej na wnp.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here